Polityka monetarna

Lending Memo

Polityka monetarna, leżąca w kompetencjach banku centralnego – w Polsce Narodowego Banku Polskiego – ma na celu utrzymanie stabilnego wzrostu poziomu cen. Dlaczego to właśnie inflacji przypisuje się tak dużą wagę? Ponieważ stabilny i ciągły wzrost cen zachęca do podejmowania aktywności gospodarczej, a także pozwala podejmować racjonalne i przemyślane decyzje inwestycyjne. Polityka pieniężna służy także wspomaganiu i kontrolowaniu koniunktury, a więc wpływa na długoterminowy wzrost gospodarczy.

Narzędzia polityki monetarnej

Wśród podstawowych elementów, przez sterowanie którymi bank centralny stara się kontrolować gospodarczą koniunkturę, wymienia się rezerwę obowiązkową, operacje otwartego rynku, oraz najważniejsze z narzędzi – stopy procentowe.

Rezerwa obowiązkowa – bank centralny nakłada na banki obowiązek utrzymywania rezerwy obowiązkowej. Rezerwa ma na celu łagodzenie wpływu bieżących zmian płynności sektora bankowego na stopy procentowe na rynku międzybankowym. Służy również ograniczaniu nadpłynności banków. (NBP)

Ustalając poziom rezerwy obowiązkowej bank centralny określa poziom zabezpieczenia (dla depozytów), jaki banki komercyjne powinny utrzymywać na rachunku w tym pierwszym. Ma to na celu kontrolę płynności banków komercyjnych i wpływa na akcję kredytową, a więc ogranicza lub poprawia zdolność banków do kreowania pieniędzy. W praktyce banki centralne rzadko odwołują się do manipulowania poziomem rezerwy obowiązkowej, co wynika z faktu, że ma ona niewielki wpływ na gospodarkę – w Polsce obecna wielkość rezerwy (3,5%) utrzymywana jest nieprzerwanie od 2003 roku, pomimo wystąpienia w tym okresie dwóch silnych kryzysów.

Operacje otwartego rynku – Operacje otwartego rynku to transakcje dokonywane z inicjatywy banku centralnego z bankami komercyjnymi. Obejmują one warunkową i bezwarunkową sprzedaż lub kupno papierów wartościowych lub dewiz, a także emisje własnych papierów dłużnych banku centralnego. (NBP)

Kupując i sprzedając papiery wartościowe bankom komercyjnym bank centralny również zwiększa lub zmniejsza płynność w sektorze bankowym, a także wpływa na krótkoterminowe stopy procentowe na rynku międzybankowym. W momencie kupna papierów wartościowych przez bc, poziom rezerw banków komercyjnych utrzymywanych na rachunkach w banku centralnym zwiększa się, a więc jednocześnie zwiększają się możliwości kredytowe tych banków.

Stopa procentowa –  Stopa procentowa jest to rynkowy koszt kapitału, albo inaczej cena, którą płaci się za pożyczenie kapitału na określony czas. Koszt ten wyraża się zazwyczaj jako procent od pożyczonej sumy, mierzony w ujęciu rocznym (tzn. gdyby suma została pożyczona – i zwrócona – dokładnie po roku). (NBP)

Manipulacja poziomem stóp procentowych to najważniejsze z konwencjonalnych narzędzi polityki pieniężnej. NBP ma do dyspozycji cztery rodzaje stóp: referencyjną – główną, wyznaczającą rentowność wykorzystywanych w operacjach otwartego rynku papierów wartościowych; lombardową – określającą oprocentowanie udzielanych przez bank centralny pożyczek bankom komercyjnym – jej 4-krotność określa maksymalny poziom oprocentowania kredytów konsumpcyjnych; depozytową – będącą oprocentowaniem depozytów na rachunku w banku centralnym; oraz redyskontową.

Cele polityki monetarnej

Jak wspomniałem na początku, głównym celem banków centralnych jest utrzymanie stabilnej inflacji. Generalnie jest to poziom około 2% w ujęciu rocznym (+-1 punkt procentowy), w Polsce cel inflacyjny ustalony jest na poziomie 2,5%. W kompetencjach banku centralnego leży również sprawowanie pieczy nad gospodarczą koniunkturą, o której świadczy między innymi właśnie inflacja, a którą bc ma kontrolować poprzez rozluźnianie lub zaostrzanie polityki pieniężnej.

W sytuacji gdy wskaźniki ekonomiczne wskazują na nadchodzące spowolnienie (czemu towarzyszy także malejąca inflacja), bank centralny rozluźnia politykę monetarną (obniża stopy procentowe) głównie po to, by ułatwić dostęp do kredytu i wspomóc popyt wewnętrzny. Jeśli recesja trwa na dobre, bc sprowadza stopy do bardzo niskiego poziomu (a więc znacząco obniża koszt kapitału, który trafia do gospodarki), a więc sprawia tym samym, że inwestowanie staje się znacznie bardziej atrakcyjne (wymagana jest niższa stopa zwrotu z inwestycji), napędzony zostaje popyt i rośnie inflacja. To osłabia skutki kryzysów i sprawia, że gospodarka szybciej wychodzi z recesji. Jeśli zaś koniunktura zdradza oznaki coraz silniejszego ożywienia, a wzrost gospodarczy zaczyna znacząco przyspieszać, bank centralny zaczyna prowadzić coraz bardziej restrykcyjną politykę monetarną, co studzi gospodarczą euforię i nie pozwala, by wzrost gospodarczy nabrał zbytniego rozpędu.

Choć mechanizm wydaje się prosty, dostosowywanie polityki monetarnej do panującej koniunktury nie jest proste, a zbyt długie utrzymywanie luźnej polityki lub źle przeprowadzone zaostrzanie jej może mieć bardzo poważne konsekwencje gospodarcze. Im dłużej i im niższe są stopy procentowe, tym gorszej jakości inwestycji dokonują przedsiębiorcy. Jeśli więc rośnie koszt kredytów (a tak się dzieje, gdy stopy procentowe idą w górę), to coraz więcej projektów inwestycyjnych okazuje się nietrafionych, a niektóre doprowadzają nawet do bankructw. To właśnie wzrost stóp procentowych, poprzedzony szerokim rozluźnianiem warunków kredytowych na rynku mieszkaniowym w Stanach Zjednoczonych doprowadził do fali indywidualnych bankructw i w konsekwencji niemal załamania się amerykańskiego systemu finansowego.

Niekonwencjonalna polityka monetarna

Jeśli panująca recesja nie ustępuje, pomimo obniżenia poziomu stóp procentowych do bardzo niskiego poziomu i gołębiej (wskazującej na dalsze rozluźnianie polityki monetarnej- przeciwieństwem jest nastawienie jastrzębie) postawy banku centralnego, może on wprowadzić pewne działania, które wspomogą koniunkturę, a są nimi wszystkie inne działania, niezaliczone do powyższych trzech kategorii. Najbardziej popularnym z nich jest program luzowania ilościowego, polegający na skupie papierów wartościowych z rynku. Ma on na celu obniżenie np. rentowności amerykańskich obligacji i skierowanie kapitału inwestycyjnego w kierunku realnej gospodarki i projektów oferujących wyższe stopy zwrotu. I tak, swoim programem luzowania ilościowego zwanym QE, amerykańska Rezerwa Federalna zamierzała wpłynąć właśnie na poziom rentowności amerykańskich obligacji (kierując banki komercyjne w kierunku udzielania kredytów lub inwestowania w inne aktywa) a także papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką, co z kolei wpływało na oprocentowanie kredytów hipotecznych i poprawiało kondycję amerykańskiego rynku nieruchomości. Podobne działania wprowadził także Europejski Bank Centralny, Bank Anglii oraz Bank Japonii.

Szerzej o programach typu Quantitative Easing pisałem w tym artykule.