Jak spełnić postanowienia noworoczne

pexels-photo

Przełom grudnia i stycznia to czas, kiedy wielu z nas (mam nadzieję, że wielu!) poświęca nieco więcej czasu na rozmyślanie o swoim życiu. Dla mnie jest to zwykle okres bardzo twórczy – z jednej strony podsumowuję to, co udało mi się osiągnąć, zastanawiam się co mogło być zrobione lepiej, a gdzie przebiłem swoje wcześniejsze oczekiwania, a z drugiej, zastanawiam się co uda mi się zrealizować w ciągu najbliższego roku.

Naturalnie co roku tworzę listę postanowień noworocznych i z mniejszym lub większym sukcesem udaje mi się je zrealizować. Oczywiście nie zawsze wszystko idzie po mojej myśli, czasem zmieniają się warunki i dane postanowienie jest a) niemożliwe do zrealizowania, b) trafia się lepsza okazja lub c) postanowienie traci swój sens. Ważne jest wtedy, by po roku spojrzeć na listę postanowień krytycznym okiem, jednak nie oceniać jej zero-jedynkowo. Koniec roku czy początek nowego nie ma być dla nas okresem frustracji, a czasem realnej oceny naszych osiągnięć oraz planowania ambitnych celów.

Nikt nie mówi, że będzie łatwo

Podobno mniej niż 10% osób realizuje swoje postanowienia. Moim zdaniem sytuacja w rzeczywistości może wyglądać gorzej, gdyż wnioski naukowców wyciągane są jedynie na podstawie odpowiedzi ankietowanych osób, a jeśli te są naciągnięte, to tylko w jedną stronę. Zrozumienie, że zrealizowanie postanowień nie będzie proste to pierwszy krok w kierunku osiągnięcia wyznaczonych celów. Z tego też powodu, warto by mobilizujący kubeł zimnej wody wylał na Twoją głowę Szymon Nowak, który w swoim niedawnym tekście wylicza przeszkody, jakie staną Ci na drodze. Polecam również poświęcić kilka minut na poniższe, bardzo ciekawe wideo, z którego dowiesz się dlaczego tak trudno jest spełniać postanowienia (btw. bardzo polecam subskrypcję całego kanału!):

No i ostatecznie, przeanalizuj moje poniższe rady i zastanów się, które z nich mogą Ci pomóc. Z doświadczenia wiem, że bez nich byłoby mi o wiele trudniej.

1. Zrób to z kimś

Stworzenie listy postanowień z najbliższą osobą niesie trzy bardzo ważne korzyści! Po pierwsze, zyskujemy osobę, która doskonale zdaje sobie sprawę z celów, jakie sobie wyznaczyliśmy i może nas w tej sprawie wspierać. Bardzo ważne jest, by ustalić wcześniej jakiego wsparcia oczekujemy (o ile na jednych słowa “zawiodłem/am się” wywrą silny wpływ i wywołają ogromną chęć poprawy, o tyle inni mogą z tego powodu zrezygnować z dalszej walki). Po drugie, nasze postanowienia przestaną być anonimowe, przez co znacznie trudniej będzie nam je porzucić. Warto tutaj poinformować więcej osób o swoich planach, w większości przypadków da nam to większą motywację do działania. I po trzecie wreszcie, wspólną walkę z postanowieniami wspierać będzie rywalizacja i chęć odniesienia zwycięstwa w “konkursie” na większą liczbę spełnionych postanowień.

2. Wyceń swoje postanowienia

Wspólnie z partnerką, po spisaniu postanowień wspólnie umawiamy się, ile według nas są one warte. Bierzemy pod uwagę stopień ich trudności, skutki czy fakt, że obie listy postanowień powinny mieć zbliżoną wartość, a także to, że im niższa “kara finansowa”, tym mniej zależy nam na spełnieniu postanowienia. Za każdy nieosiągnięty cel umówioną kwotę wrzucamy do wspólnej skarbonki, by później została przeznaczona na wybrany wcześniej cel charytatywny.

3. Stawiaj sobie przemyślane cele

Pamiętaj, im bardziej oddalony w czasie cel, tym mniejsza szansa, że uda Ci się go osiągnąć. Im jest on mniej skonkretyzowany, tym łatwiej będzie się zadowolić połowicznymi efektami. Im trudniej jest go zmierzyć, tym trudniej ocenić, czy udało się go osiągnąć. Jeżeli uda Ci się ściśle określić skutki jakie zobaczysz po spełnieniu postanowienia i jego termin ważności (im mniej odległy tym lepiej) to znacząco zwiększysz prawdopodobieństwo osiągnięcia danego celu.

4. Nie odkładaj podobnych rozważań do następnego grudnia

Od dwóch lat konkretne postanowienia i cele wyznaczam sobie na konkretne miesiące lub kwartały. Wiem z doświadczenia, że to nie wystarcza, aby przeżyć efektywny rok, dlatego też tym razem mam zamiar wracać do swoich przemyśleń co kwartał, by na bieżąco oceniać postępy, opóźnienia, rewidować plany i zastanawiać się, jak wykorzystać najbliższe trzy miesiące by cały czas iść do przodu.

Czy warto tworzyć postanowienia noworoczne?

Tak, jednak znacznie ważniejsze jest, by je realizować. Jeden osiągnięty cel jest znacznie ważniejszy, od 100-punktowej listy postanowień, która resztę swojego życia spędziła w szufladzie. Bez postanowień – a właściwie, bez stawiania sobie i osiągania celów – trudno jest ocenić, czy idziemy do przodu, a jeśli tak, to czy rozwijamy się w odpowiednim kierunku. Moim zdaniem, postanowieniami noworocznymi powinniśmy objąć każdy aspekt naszego życia – od zawodowego, przez prywatne, po hobby i zdrowie (tu oczywiście niezawodna siłownia lub basen :)).

Spisywanie postanowień ma jeszcze jeden, niezauważalny, ale bardzo pozytywny efekt – zmusza nas do myślenia o naszym życiu, działaniach, osiągnięciach, do zastanawiania się dokąd zmierzamy. Im częściej to robimy, tym bardziej świadome życie prowadzimy, a dzięki temu, jesteśmy bardziej zadowoleni i szczęśliwsi.