Statystyka w inwestowaniu i ekonomii, część I

11442225495_0803bbb32b_k

Choć może nie zdajemy sobie z tego sprawy, z dobrodziejstw statystyki i odkryć matematyków korzystamy każdego dnia naszego życia. Codziennie bowiem szacujemy czas dotarcia do pracy, prognozujemy pogodę (a na podstawie tej prognozy oceniamy jak powinniśmy się ubrać) czy kupujemy produkty, których akurat nie zabrakło w naszym sklepie, ponieważ ktoś właściwie przewidział potrzeby klientów. Statystyka to także wykupywanie właściwego ubezpieczenia (przeciętnemu, dorosłemu mieszkańcowi miasta z pewnością znacznie bardziej przyda się AC, niż na przykład ubezpieczenie od śmierci spowodowanej spadającym kokosem), poszukiwanie odpowiedniego mieszkania, tworzenie wyborczych sondaży, szacowanie przychodów firmy czy wybór pracownika miesiąca.

Historii znane są nawet przypadki, kiedy statystyka pomogła przewidzieć datę własnej śmierci – podobno pewien statystyk stwierdził kiedyś, że każdego dnia potrzebuje o kilka minut więcej, by się porządnie wyspać. Co ciekawe, zmarł w dniu, kiedy, jak sam określił wcześniej, jego zapotrzebowanie na sen wyniosło dokładnie 24 godziny.

Każda nasza czynność, która wymaga analizowania, planowania, przewidywania, szacowania, prognozowania czy wyciągania wniosków na podstawie pewnych przesłanek, to nic innego jak czysta, praktyczna statystyka. To od nas więc zależy, czy do tej pięknej nauki podejdziemy z dystansem (tym większym, im gorszy był nasz pierwszy nauczyciel tego przedmiotu), czy z otwartym umysłem wiedząc, że każdy sposób na zwiększenie naszej wiedzy i skuteczności jest dobry.

macro-tube-logo